Karkonosze i okolice na długi weekend – dzień 1/4

Jak spędzić idealny weekend w Karkonoszach bez zbędnych nerwów i tłumów?

Wizyta w Karkonoskim Parku Narodowym podczas długi weekendu w czerwcu (Boże Ciało) wymaga odpowiedniej logistyki bądź dużej ilości cierpliwości z uwagi na wszechobecne kolejki i tłumy. Niewątpliwie, warto rozplanować wyjazd w odpowiedni sposób, w wyniku którego dalej będziemy mieć ochotę wrócić w to miejsce kolejny raz oraz nie wracać poirytowani, a mimo wszystko skorzystać z dni wolnych. Dlatego, chciałam Wam zaprezentować czterodniowy plan wędrówek i zwiedzania w Karkonoskim Parku Narodowym i okolicach, aby stosunkowo uniknąć tłumów. Odpowiednie dni, poczynając od przyjazdu znajdują się w kolejnych wpisach: dzień 2, dzień 3, dzień 4.

Pierwszy dzień – Wodospad Kamieńczyka (5.9 km)

Widok na kolejkę wjeżdżającą na Szrenicę. Karkonosze na weekend

W tym roku podczas wizyty w Karkonoskim Parku Narodowym postanowiliśmy, że naszą bazą wypadową będzie Szklarska Poręba. Aby mieć najlepszy dostęp bezpośrednio do szlaków, jak również do kolejki na Szrenicę ulokowaliśmy się w pensjonacie pod samym wyciągiem.

Do Szklarskiej Poręby postanowiliśmy udać się w dniu poprzedzającym Boże Ciało – dzień wolny w całej Polsce. Dzięki temu ominęliśmy korki na trasie z Warszawy, a dojechaliśmy spokojnie na miejsce popołudniu. Od razu po zmianie butów na trekkingowe i zapakowaniu plecaków ruszyliśmy w stronę kolejki aby zdążyć na ostatni wjazd na Szrenicę o godz. 16:00. Z uwagi na porę byliśmy jednymi osobami na wyciągu. Bilety wjazdowe na obie sekcje kolejki na Szrenicę kosztowały nas 42 zł od osoby. Zarówno cennik, jak i harmonogram można sprawdzić na stronie SudetyLift.

Po wjeździe zrezygnowaliśmy ze wspinania się na sam szczyt Szrenicy i owianych legendą naleśników z jagodami, na rzecz spaceru. Niewątpliwie po 7 godzinach w samochodzie był to całkiem dobry pomysł (chociaż nie idealny, z uwagi na znany o mnie fakt, iż człowiek głodny to człowiek zły). Niemniej jednak chcieliśmy jeszcze zdążyć zejść do Wodospadu Kamieńczyka, który znajdował się na naszej trasie.

Schodząc z kolejki odbiliśmy w prawo na szlak zielony prowadzący do Schroniska PTTK na Hali Szrenickiej. Aby następnie zejść czerwonym szlakiem w stronę wodospadu.

Karkonosze na weekend. Widok z szlaku.
Widok ze szlaku. Karkonoski Park Narodowy w weekend
Karkonoski Park Narodowy w weekend Szlak od Hali Szrenickiej.

Schodzenie po drodze szutrowej było całkiem przyjemne. Niestety dalsza część szlaku od schroniska była wybetonowane, co mocno nie sprzyjało stawom i kolanom. Przy Schronisku Kamieńczyk znajduje się punkt widokowy, z którego możemy podziwiać wodospad z góry. Kawałek dalej znajduje się zejście do wodospadu. Po uiszczeniu opłaty 8 zł w kasie Karkonoskiego Parku Narodowego oraz wyposażeniu w kask ruszamy w dół.

Wodospad Kamieńczyka znajduje się na wysokości 846 m n.p.m. Składa się z 3 kaskad, woda spada do Wąwozu Kamieńczyka, którego skalne pionowe ściany mają od 20-30 m wysokości. Ciekawostką związaną z wodospadem jest fakt, że kręcono tutaj sceny do filmu Opowieści z Narnii: Książę Kaspian. Film dość często jest powtarzany w telewizji, także jeśli będziecie mieć okazję polecam się przyjrzeć. A same sceny z filmu można na spokojnie odnaleźć w Google.

Wodospad Kamieńczyka

To był lekki pierwszy dzień na rozruch oraz przypomnienie bliskich mi okolic. Następnego dnia czekała nas o wiele większa wyprawa. 17 km wędrówki, która może nie była wielkim dystansem, to niestety po zasiedzeniu się przez dwa lata na pracy zdalnej dość dla nas wymagającym. Zatem zapraszam na opis trasy Karkonosze na weekend: Szrenica – Śnieżne Kotły – Łabski Szczyt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *