Jak spędzić idealny weekend w Karkonoszach bez zbędnych nerwów i tłumów?
Trzeciego dnia postanowiliśmy spędzić czas poza Karkonoskim Parkiem Narodowym. Pozwoliliśmy sobie trochę odpocząć po wędrówkach, o których była mowa w poprzednim poście.
Dzień trzeci
Wyruszyliśmy samochodem w okolicach godz. 10:00. Wyjazd mieliśmy trochę utrudniony, gdyż kolejka osób czekających do kas wyciągu SudetyLift w Szklarskiej Porębie zajmowała cały chodnik i pół ulicy, aż do siedziby Karkonoskiego Parku Narodowego – ok. 130 m. Nie będę oceniać ile osób stało w tej kolejce, gdyż z reguły mam problem z szacowaniem liczb i odległości, ale był to tłum jakich mało. (PS. powyższe 130 m akurat zmierzyłam w Google Maps). Prowadząc samochód trzeba było mieć oczy dookoła głowy. Dalej na ulicy zatrzymywali nas mieszkańcy Szklarskiej Poręby myśląc, że poszukujemy parkingu. Dlatego, planowanie w zakresie omijania tłumów podczas tego wyjazdu w Karkonosze na weekend oceniam całkiem przyzwoicie.
Kraina Wygasłych Wulkanów

Kraina Wygasłych Wulkanów wchodzi w skład Pogórza Kaczawskiego na Dolnym Śląsku, stanowi pozostałości po aktywnych miliony lat temu wulkanach. Szczegółowe informacje o trzech okresach wulkanizmu i ciekawostkach geologicznych znajdziecie na stronie Geoparku Krainy Wygasłych Wulkanów. Dzięki swojej historii rejon ten jest bardzo zróżnicowany geologicznie i tektonicznie. Bez wątpienia serdecznie polecam wizytę śladami polskich wulkanów. Jednocześnie jest to dość mało znany i niespopularyzowany rejon.


Jednym z głównych punktów naszej wizyty w Krainie Wygasłych Wulkanów są Małe Organy Myśliborskie, znacznie mniej znane niż Organy Wielisławskie. Znajdują się na wzgórzu Rataj koło wsi Myślibórz w Parku Krajobrazowym Chełmy (dojście ok. 30 min. od parkingu szlakiem żółtym, a następnie czerwonym). Stanowią one pozostałości po wulkanie (czop wulkanu). Zbudowane są z bazaltu. Zakrzepła lawa stworzyła słupy, które z uwagi na strukturę przypominają organy kościelne. Są całkiem wysokie (20 m) i dostojne. Znajdują się w przepięknym wąwozie, a dojście do nich jest przez las.
Jak widać na zdjęciach poniżej, podczas wizyty tutaj byliśmy sami.


Ostrzyca

Najwyższym szczytem w Krainie Wygasłych Wulkanów jest Ostrzyca (501 m n.p.m.). Jednakże najnowsze pomiary mówią o 499 m n.p.m. Z Ostrzycy rozciąga się przepiękny widok na Karkonosze. Wzniesienie stanowi relikt dawnego wulkanizmu, jest pozostałością dawnego komina wulkanicznego (trzeciorzędowego). Szczytowe partie zbudowane są z bazaltu. Na wzgórzu znajduje się rezerwat, którego nazwa jest często mylona z nazwą wzgórza: Ostrzyca Proboszczowicka. Na szczyt Ostrzycy dojdziecie z parkingu w ok. 40 minut szlakiem żółtym.


Wilkołak (Wilcza Góra)
Jest to bazaltowy szczyt (367 m n.p.m.) – pozostałość po kominie wulkanicznym. Jego bok jest mocno ścięty, gdyż swego czasu był czynnym kamieniołomem. Niemniej jednak z tego powodu można na miejscu obserwować pełen przekrój komina wulkanicznego. Jednakże od spotkanych mieszkańców dowiedzieliśmy się, że z uwagi na stromy spadek, jest to miejsce doświadczające smutnych sytuacji.

Zamek Wleń
Na naszej trasie mógłby się znaleźć również Zamek Wleń (Lenno), położony na Górze Zamkowej. Niestety tym razem zrezygnowaliśmy z jego odwiedzenia. Niemniej jednak jest to punkt na trasie wart odwiedzenia i zobaczenia z góry np. za pomocą drona.
Zapora Pilchowice

Następnie udaliśmy się do najwyższej w Polsce zapory kamiennej i łukowej. Zapora Pilchowice na rzece Bóbr powstała w w latach 1902–1912. Jej celem była ochrona Jeleniej Góry przed powodzią. Obecnie spełnia jednocześnie również funkcję elektrowni wodnej.
Warto przespacerować się po samej zaporze oraz jej okolicy. Idąc od zapory dojdziemy do tunelu kolejowego pod Czyżykiem, klimatycznej stacji kolejowej Pilchowice Zapora oraz mostu kolejowego nad Jeziorem Pilchowickim. Most swego czasu w 2020 r. zyskał na popularności, w wyniku informacji jaka obiegła polskie media. Tom Cruise miał wysadzić most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim w swoim nowym filmie „Mission Impossible 7”. Po wyjaśnieniach okazało się, iż nie taki był zamiar reżysera filmu. A sam most został wpisany do rejestru zabytków w dniu 18 sierpnia 2020 r. przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.


Schronisko PTTK Perła Zachodu


Kolejnym punktem tego dnia była wizyta w najpiękniej położonym schronisku PTTK – Gościńcu Perła Zachodu nad jeziorem Modrym. Wciąż pozostając nad rzeką Bóbr. Gościniec jest usytuowany nad krawędzią stromego urwiska, będącego jednocześnie linią brzegową jeziora. Z tarasu, podczas posiłku, możemy podziwiać panoramę jeziora i otaczające je skałki. Do Perły Zachodu możemy dojechać bezpośrednio samochodem jadąc od strony Siedlęcina. Trzeba mieć na uwadze, że w kilku miejscach droga jest bardzo wąska. Jednakże są również zatoczki, pozwalające na wyminięcie się dwóch samochodów.
Tego dnia restauracja w gościńcu była pełna, ale mostek nad Jeziorem Modrym, do którego schodzi się po schodach, świecił pustkami. Dlatego najpierw udaliśmy się na mostek, a w drugiej kolejności do restauracji, która już lekko opustoszała.
Rudawy Janowickie
Rudawy Janowickie to pasmo górskie położone we wschodniej części Sudetów Zachodnich. Planowaliśmy wybrać się na Góry Sokole, a dokładniej Sokolik (644 m n.p.m). Z platformy Sokolika rozpościera się widok na Karkonosze, dolinę rzeki Bóbr, północną część Rudaw Janowickich oraz Góry Kaczawskie. Sam szczyt jest wykorzystywany do wspinaczki. Niestety, będąc już na parkingu mocno się rozpadało, także odpuściliśmy tym razem. Jednak w przyszłości nie omieszkamy wybrać się na Sokolik na wchód słońca, nocując przy okazji w Schronisku PTTK Szwajcarka. Jest to jedyne, w całości drewniane schronisko w Sudetach. Jest ono również zabytkiem, wybudowanym w 1823 r., w stylu tyrolskim.
Kolorowe Jeziorka
Kolejnym miejscem wartym odwiedzenia podczas wizyty w okolicach Rudawskiego Parku Krajobrazowego są Kolorowe Jeziorka. Wydobywano tutaj łupki pirytonośne, a piryt był następnie przerabiany na kwas siarkowy. Po zakończeniu eksploatacji wyrobiska pokopalniane wypełniły się wodą tworząc niezwykłą atrakcję turystyczną. Jeziorka mają cztery kolory: żółty, purpurowy, błękitny i czarny. Kolor wody związany jest ze składem chemicznym ścian i dna wyrobisk.
Zachód słońca z widokiem na Karkonosze i Pogórze Kaczawskie


Podczas tego dnia odwiedziliśmy wieżę widokową w Gozdnie dwukrotnie. W pierwszej kolejności po Małych Organach Myśliborskich. Stąd też mieliśmy przepiękny widok na Karkonosze i Ostrzycę. Następnie pod koniec dnia wróciliśmy podziwiać zachód słońca. Idąc ścieżką przez las warto uważać, nam trafił się wąż na niej, bodajże zaskroniec. Jednakże jeśli ktoś jest wrażliwy to może nieźle się wystraszyć. W drodze na wieżę trafiliśmy na spektakl świetlny przy udziale traktora opryskującego pole. Zachód słońca był przepiękny i niezwykle klimatyczny. Idealnie słońce zachodziło nieopodal Ostrzycy, zapewniając niesamowity widok i wrażenia.



