Karkonosze i okolice na długi weekend – część 4/4

Jak spędzić idealny weekend w Karkonoszach, bez zbędnych nerwów i tłumów?

Jak już nam się udało ominąć te wszystkie tłumy pierwszego, drugiego oraz trzeciego dnia, to przyszedł czas, żeby się z nimi zmierzyć. Nie da się inaczej 😉 Dlatego czwartego dnia postanowiliśmy udać się do Karpacza. Mając nadzieję, że natężenie turystów na szlakach w Szklarskiej Porębie i Karpaczu było jednak największe dwa dni wcześniej.

Sentymenty

Moja historia z Karkonoszami rozpoczęła się w 2013 r. Wówczas podczas wakacyjnej przerwy studenckiej wraz z koleżanką świadczyłyśmy wolontariat na rzecz Karkonoskiego Parku Narodowego. Przez dwa tygodnie mieszkałyśmy w Domku Myśliwskim (1158 m n.p.m). Do domku można dotrzeć z Karpacza Górnego niebieskim szlakiem turystycznym od Świątyni Wang przez Polanę, bądź szlakiem zielonym z okolicy wyciągu krzesełkowego na Kopę, przez Polanę. Przed wolontariatem czytałyśmy poradniki, przewodniki oraz opracowania dotyczące przyrody Karkonoskiego Parku Narodowego. Podczas wolontariatu chłonęłyśmy wiedzę, którą przekazywali nam niesamowici pracownicy parku. Dzięki temu dowiedziałam się wiele nie tylko o przyrodzie, ale również o kulturze tego regionu. W ciągu dnia po zakończeniu wolontariatu eksplorowałyśmy okoliczne szlaki.

Karkonosze i okolice na długi weekend

Dzień czwarty

Dokładnie tym samym szlakiem, który przemierzałam 9 lat temu ruszyliśmy na eksplorowanie Karkonoszy podczas czerwcowego weekendu. Samochód zostawiliśmy na jednym z wielu prywatnych parkingów przy ul. Karkonoskiej . Koszt parkingu na cały dzień wyniósł nas 40 zł. Samego parkingu nie polecę, gdyż myśleliśmy, że nasza wiekowa Toyota Yaris nie podjedzie pod stromy podjazd do głównej drogi. Niemniej jednak, w okolicy znajduje się wiele parkingów, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Kościół Wang – Polana

Szlak rozpoczyna się przy Kościele Wang, tam też znajduje się wejście do parku i kasy. Samo podejście do kościółka od ul. Karkonoskiej stanowi już swoiste wyzwanie. Kościół Wang to drewniana budowla, zrealizowana w Norwegii i przeniesiona do Polski. Jest jednym z najstarszych drewnianych kościołów w naszym kraju, w dodatku zbudowany bez użycia chociażby jednego gwoździa!

Kolejka do kas Karkonoskiego Parku Narodowego była przeogromna. Na szczęście mogliśmy ją spokojnie ominąć. Bilety wstępu zakupiliśmy wcześniej na dedykowanej stronie eParki. Strona zrzesza większość parków narodowych w Polsce. Polecam zakup biletów poprzez stronę, w szczególności kiedy dostęp do kas jest utrudniony bądź musimy się specjalnie udać do siedziby parku w tym celu. Opłaty za wstęp do polskich parków są niewielkie – 8 zł do KPN, także wspierajmy polską przyrodę chociażby poprzez zakup biletów.

Szlak niebieski charakteryzuje się tym, że jest wybrukowanym duktem i bardzo szerokim. Dlatego nawet przy większej liczbie turystów wędruje się raczej komfortowo. Trzeba jednocześnie uważać, gdyż poruszają się nim samochody KPN czy do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka i Schroniska PTTK Samotnia.

Wędrując do Polany po drodze mijamy kilka punktów widokowych na Śnieżkę. Trasa często jest osłonięta przez porastający naokoło las. Polana jest miejscem na odpoczynek, gdyż znajdują się tam drewniane stoły z ławkami oraz toalety ToiToi z możliwością umycia rąk. Przed Polaną, z uwagi na duże natężenie turystów stacjonowali również pracownicy KPN, którzy kontrolowali bilety oraz umożliwiali ich zakup.

Przy Polanie znajduje się również rozwidlenie szlaków. My wybieramy szlak odwrotny niż większość turystów. Kierujemy się na Pielgrzymy. Szlak jest mniej zatłoczony niż trasa wiodąca prosto na Śnieżkę, która jest często głównym celem piechurów.

Polana – Pielgrzymy

Odbijamy na Polanie na szlak żółty, który prowadzi nas kładkami przez torfowisko regla górnego. Z drewnianych kładek na torfowiskach możemy wypatrzeć wiele typowych gatunków dla tego typu ekosystemu. Są to m.in. wełnianka pochwowata (Eriophorum vaginatum L.), wełnianka wąskolistna (Eriophorum angustifolium) – charakterystyczne rośliny, które wyglądają jakby kłębek wełny został nałożony na cienki patyk. Ponadto spotkać możemy rosiczkę okrągłolistną (Drosera rotundifolia L.), żurawinę błotną (Oxycoccus palustris), krzewinki borówek (czarna (Vaccinium myrtillus L.), bagienna (V. uliginosum), brucznica (V. vitis-idaea L.)), czy storczyki: kukułkę Fuchsa (Dactylorhiza fuchsii), szerokolistną (Dactylorhiza majalis), plamistą (Dactylorhiza majalis). Torfowiska położone na stokach nazywane są torfowiskami wiszącymi.

Wędrując drewnianymi kładkami dochodzimy do Pielgrzymów. Są to trzy osobne skałki, wyrastające na wysokości 1200 m n.p.m. Pod względem wysokości należą do najwyższych skałek w masywie granitowym, osiągając 25 m. Ich struktura jest dość zróżnicowana.

Pielgrzymy – Słonecznik – Kocioł Wielkiego Stawu

Wspinając się dalej szlakiem żółtym dochodzimy do punktu, z którego rozpościera się widok na całą Kotlinę Jeleniogórską. Słonecznik jest jedną z najbardziej znanych skałek, widoczny z niemal całej kotliny. Ma wysokość 12 m. Kształt Słonecznika tłumaczony jest przez ludowe podania, iż stanowi sylwetkę diabła zamienionego w skałę. Diabeł miał w zamiarze zasypać kamieniami Kotlinę Jeleniogórską. Nazwa skałki jednakże pochodzi od funkcji jaką ona pełniła. Dla mieszkańców miejscowości na Pogórzu Karkonoskim stanowiła zegar słoneczny, gdyż Słońce stojące nad skałą oznaczało południe.

Następnie kierując się w lewo, na szlak czerwony, ruszamy w stronę Kotła Wielkiego Stawu.

Wielkie Staw jest jeziorem polodowcowym, które można podziwiać wyłącznie ze szlaku nad kotłem stawu. Jego powierzchnia to aż 8,3 ha, a maksymalna głębokość wynosi 24,4 m. Teren wokół Wielkiego Stawu stanowi ścisły rezerwat z uwagi na niezwykłe gatunki roślin i zwierząt, które tam występują. Stąd też nie jest on udostępniony dla turystów. Przy Wielkim Stawie znajdują się również ruiny schroniska im. Księcia Henryka, które spłonęło w niewyjaśnionych okolicznościach w 1946 r.

Torfowisko na Równi pod Śnieżką

Wędrując dalej szlakiem czerwonym dochodzimy do Kotła Małego Stawu. Szlak został otwarty dopiero na czerwcowy weekend z uwagi na bardzo długo zalegający śnieg. Tutaj przydały się buty trekkingowe i kijki, gdyż śnieg pokrywał szlak w dość niebezpiecznym miejscu przy urwisku.

Dalej możemy odbić na prawo na szlak żółty, gdzie dojdziemy do czeskiego hotelu Luční bouda. W budynku znajduje się restauracja, w której możemy spróbować typowych czeskich potraw. Od hotelu wiedzie szlak niebieski przez Torfowisko Upy na Równi pod Śnieżką, aż do Schroniska Dom Śląski pod Śnieżką.

Karkonoskie torfowiska wykształcone na zrównaniach grzbietu gór są torfowiskami subalpejsko-subarktycznymi. Charakterem i miejscem występowania przypominają np. torfowiska występujące w Norwegii czy Alpach. Warunki i charakter Torfowiska Upy wskazuje na niezwykłe podobieństwo do torfowisk klimatu oceanicznego (wysokie opady) oraz obszarów północnych (niskie temperatury, mróz, wiatr, pokrywa śnieżna). Co więcej, Karkonosze nazywane są Arktyką w centrum Europy (o czym wspominałam podczas drugiego dnia w Karkonoszach i okolicy na długi weekend). Podobieństwo do tundry północnej przejawia się również w zbiorowiskach roślinnych i obecnej tutaj faunie.

Schronisko PTTK Strzecha Akademicka

Po dotarciu do Domu Śląskiego odpuszczamy wejście na Śnieżkę i kierujemy się w drogę powrotną szlakiem czerwonym i szlakiem niebieskim w stronę Schroniska PTTK Strzecha Akademicka.

Od Strzechy Akademickiej możemy wybrać drogę powrotną szlakiem żółtym bądź dalej szlakiem niebieskim do Schroniska PTTK Samotnia. Moim zdaniem najpiękniej położonego schroniska w Karkonoszach. Akurat mieliśmy szczęście, gdyż wybierając szlak niebieski zaraz przy szlaku za Strzechą Akademicka mieliśmy okazję obserwować żerującego, jak gdyby nigdy nic – jelenia. Najwyraźniej wzmożony ruch na szlakach mu nie przeszkadzał. Największe natężenie turystów było w okolicach schronisk, na szlakach nie było to mocno odczuwalne.

Kocioł Małego Stawu

Kierujemy się do Schroniska PTTK Samotnia. Kocioł Małego Stawu pomimo nazwy, jest większy i głębszy niż Kocioł Wielkiego Stawu. Jest również znacznie płytszy, po jego zachodniej stronie wznoszą się skalne urwiska dochodzące do 100 m wysokości. Właśnie poprzedni szlak czerwony wiodący od Kotła Wielkiego Stawu tamtędy prowadził. Ponadto na skalnych ścianach gniazdują sokoły wędrowne. W Polsce jest to gatunek objęty ochroną gatunkową ścisłą oraz wymaga ochrony czynnej. Z tego też powodu wokół gniazd obowiązuje strefa ochronna. Dlatego w czerwcu musieliśmy obejść się smakiem wędrowania pod skalnym urwiskiem szlakiem niebieskim aż do Domku Myśliwskiego. Wróciliśmy na szlak żółty, a dalej na drogę na Śnieżkę.

Domek Myśliwski

Domek Myśliwski znajduje się dokładnie pomiędzy szlakiem niebieskim a drogą na Śnieżkę. Jest to obiekt edukacyjny Karkonoskiego Parku Narodowego. W środku spotkamy pracowników parku, wolontariuszy, którzy opowiedzą nam o przyrodnie parku. Możemy zakupić mapę albo publikacje przyrodnicze. Często nocują tam również naukowcy, botanicy, chiropterolodzy, może uda się nam złapać ich na pogawędkę. Obiekt nie świadczy usług zakwaterowania, ani nie zakupimy tam napojów czy jedzenia.

Powyższy szlak jest naprawdę widowiskowy, pełen zmiennego krajobrazu. Z wielu miejsc możemy podziwiać Kotlinę Jeleniogórską, jej królową Śnieżkę. Czasem zamiast robienia całej trasy warto rozważyć nocleg w jednym ze schronisk i wybrać się na zachód bądź wschód słońca na Śnieżce.

Dolny Śląsk

Karkonosze mają naprawdę wiele do zaoferowania. Cały Dolny Śląsk po stokroć więcej. Jest to region niesamowicie zróżnicowany, pełen tajemnic, miejsc nieodkrytych, fascynujących i inspirujących. Powstał przepiękny spot promocyjny, który polecam Waszej uwadze serdecznie, gdyż oddaje klimat Dolnego Śląśka doskonale. Mam nadzieję, że będę odwiedzać Dolny Śląsk jak najczęściej, ponieważ jest nie do opowiedzenia. Jest do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *